środa, 3 września 2014

Restyle's Key to Wonderland - recenzja

Po długim, długim czasie męki i zachwytów, trzeba coś o tym napisać.

Po części dla wyrażenia uczuć, i... dla ostrzeżenia.

Naszyjnik z zawieszką w kształcie klucza wisiał na Restyle i nad moją głową długi czas... niedostępny w sprzedaży. Był tak piękny, pomysłowy, cudowny po prostu, że pokusiłam się o śledzenie przedmiotu... i oto nadeszła chwila, gdy parę - dosłownie - sztuk się pojawiło.

Zwinęłam jeden od razu, nie zważając na liczne głosy w tonie raczej płaczliwym, iż jakość biżuterii restylowej pozostawia nadal wiele do życzenia.

Chciałabym zaznaczyć tu, że byłam w tamtej chwili już w posiadaniu dwóch rzeczy z tegoś sklepiku - nausznicy w kształcie węża i klipsów-skrzydeł. Z obu jestem zadowolona, mimo, że wąż wymagał drobnego reworku.

A więc klucz.

Przesyłka szybka i sprawna, co do tego chyba Restyle nie zawodzi. Napatrzyłam się tych ładnie opakowanych i z bardzo pr0 tekturkami na zdjęciach, tymczasem naszyjnik...


Zmroziło? Mnie tak, Zaraz opowiem, dlaczego.

Troszkę tak se, że tak powiem, wisior w folijce wsićnięty do koperty po prostu, jak błyskotka z gazety, a przecież TEN DESIGN zasługuje na lepsze traktowanie! 

Ta karteczkowa część sama w sobie ładna, ornamenty gustowne i w ogóle jakoś tak trafia do mnie stylistyka ta.


Sam kluczyk to takie niemałe w sumie cudeńko...