piątek, 9 maja 2014

Miraculum: Pani Walewska Chic, krem-eliksir do rąk i paznokci, recenzja

Na punkcie kremów do rąk można dostać świra.
Jak i ja dostałam, bo pracując w miejscu, gdzie się sporo dość brudzi, i co rusz myjąc dłonie, ciągle mam wrażenie suchości skóry. Co za tym idzie, obawa, że moje dłonie szybko zaczną wyglądać jak u osoby o wiele straszej, motywuje mnie bardzo do działania w tej kwestii.

Miałam chęć i przyjemność wziąć pod lupę produkt z jednej z moich ulubionych serii: Pani Walewska od Miraculum.


Krem-eliksir, cokolwiek by to znaczyło, odmładzająco-nawilżający. Cudna czerwona tubka z charakterystycznym logo, nie do pomylenia, classy. 

Co twierdzi producent?

"Wyjątkowy eliksir polecany do codziennej pielęgnacji dłoni i paznokci. Dzięki formule nawilżającej o działaniu odmładzającym błyskawicznie wygładza i poprawia kondycję suchej skóry. Zawarte w kremie składniki odżywcze regenerują i wygładzają dłonie narażone na szkodliwe czynniki zewnętrzne. Często stosowany wzmacnia paznokcie i zapobiega zadzieraniu się skórek.
Składniki aktywne: betaina, masło shea, olej migdałowy, olej winogronowy, witamin E, d - pantenol.
Wmasować w skórę dłoni i paznokcie po każdym umyciu rąk. "

No proszę, zapobiega zadzieraniu się skórek. Pomyślałam: coś idealnie dla mnie! Jak nie będą się zadzierać, nie będę ich gryzła, i moje palce nabiorą może wreszcie normalnego wyglądu.

Ale co mamy w składzie?


Woda, gliceryna, standardowe nawilżacze. 
Betaina... hmm. Cóż to jest? Betain jest trochę, to cała grupa związków, z niefajną kokamidopropylową na czele. Samo Betaine w składzie trochę mnie dziwi. Ale poszukiwania dały odpowiedź, iż określa się tak najczęściej jedną konkretną, pochodną aminokwasu glicyny. Dodatkowo, ta jedna ma mieć wpływ na syntezę keratyny i wspomagać proces detoksykacji. Miło wiedzieć.

Masło Shea i olej ze słodkich migdałów, olej winogronowy... a więc delikatne natłuszczanie. Nie na tyle, by pozostawić tłustą warstwę na powierzchni skóry, ale jednak.
Witamina E, przeciwutleniacz. D-Panthenol, substancja łagodząca i przyspieszająca gojenie. Ładny komplet.

Co niefajnego tam? No, zawsze coś się znajdzie. Jest taka DMDM Hydantoin - środek konserwujący, tzw uwalniacz formaldehydu (więcej o tych substancjach w osobnej notce pojawi się wkrótce). Ale nie znaczy to, że w kremie będzie zaraz formaldehyd, gdzież by tam. Trzeba tylko patrzeć, jak się krem przechowuje - właściwie standard, ale część osób jest niefrasobliwa pod tym względem, i dziwią się potem, że krem zmienił troszku właściwości.

Dosyć wysoko w składzie jest kompozycja zapachowa - i to da się wyczuć. Ta linia kosmetyków ma swoją bardzo charakterystyczną nutę zapachową, która nie każdemu będzie pasować - niektórym kojarzy się ze starymi ludźmi i mydłem, nie wiedzieć czemu. Ja ją osobiście bardzo lubię... To nutka buduarowa, jak ze starego filmu, z powiewem luksusu, który ciężko uświadczyć w dzisiejszych czasach. Ma swój urok i charakter.

Jak sprawuje się sam krem?



Konsystencję ma nie za gęstą, ale i nie jest wodnisty, można ją określić jako aksamitną. Dobrze się rozsmarowywuje, nie warzy, szybko wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze, tak, jak się tego spodziewałam. Pierwsze wrażenie? Gładko... bardzo gładko, przy czym wcale nie ma się wrażenia wilgotnej skóry, jak przy niektórych kremach. Nawilżenie dobre, nie bardzo - ale wystarczająco, w przypadku bardziej przesuszonego naskórka trzeba będzie kilka aplikacji, aby poczuć satysfakcjonujący efekt. Na wzmiankę zasługuje miłe uczucie odświeżenia, które utrzymuje się dośc długo od użycia kremu - jest lekko. 
Dość intensywny zapach, dosyć trwały, nie znika zaraz, nie tłumią go inne wonie. 

Moja ocena?

Super. Dobre nawilżanie, nic tłustego, krem odpowiedni do częstego używania. Nie obciąża skóry, odświeża ją i wygładza. Przyjemna, jak na mój gust, nuta zapachowa, aksamitna konsystencja, szybkie wchłanianie się.
Czy kupię go jeszcze? Zdecydowanie tak.

~9/10~

***

Piąąąteczek ;3

Blog zmienił kolorek, uwidziała mi się wiosenna zieleń, złoto było już zbyt monotonne. Chociaz zastanawiam się, czy tło nie powinno być ciemniejsze...

Miłego weekendu! (; 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz