czwartek, 8 maja 2014

Chemia Urody: SLS

Trochę można się ostatnio o tym związku naczytać. A raczej - że jak dobrze jest, kiedy go nie ma.

Ale for real -co to za diabeł? Poza tym, że strasznie szkodzi? I właściwie jak, dlaczego? Większość osób kojarzy tyle, że szampon bez SLS = dobry szampon. Sprawdźmy to.

Trzeba zacząć od chemii.

SLS, czyli Sodium lauryl sulfate, laurylosiarczan sodowy, ale i SLES, Sodium laureth sulfate, jego eter, są surfraktantami, detergentami - a więc znajdziemy je w znacznej większości środków myjących - żelach pod prysznic, płynach do kąpieli, szamponach... Mają za zadanie wytworzenie piany i rozpuszczenie zalegającej na skórze czy włosach warstwy brudu. Przez część bloggerek są, co mnie zadziwia, zaliczane do silikonów. Nie, z silikonami żaden z nich nie ma nic wspólnego.

SLS to sól sodowa kwasu dodecylosiarkowego. Nie wiemy, co to? Nie musimy wiedzieć. Kwas jak kwas. Wszystko musi z czegoś powstać.

Wzór? C12H25SO4Na. Węgiel, wodór, siarka, tlen, sód. Nic względnie nowego. Jak wygląda taka kombinacja?
Tak:
(Źródło obrazka: Wikipedia)

Jon dodatni, jak widać. Część hydrofilowa i hydrofobowa, wyraźnie środek powierzchniowo-czynny, oraz emulgator. Zastosowanie znajduje w przypadku emulsji typu olej w wodzie, a więc nic natłuszczającego. Srodek dosyć tani i szeroko stosowany. W stanie czystym lepki płyn, niegroźny dla środowiska, całkowicie biodegradowalny.

Gdzie to zło?

Ano, w wysuszaniu. Bardzo skutecznie niweluje warstwę tłuszczu na powierzchni skóry, co daje efekt natychmiastowego przesuszenia i ściągnięcia (tak, jak z mydłem - ale bez zasadowego odczynu naruszającego naturalne pH skóry). Produkty z zawartością tego związku są szczególnie niewskazane więc dla osób z cerą suchą, względnie normalną, ponieważ pogorszą jej stan, aż do podrażnień z zaczerwienieniem i świądem.
Inaczej z tłustymi. Tu zawartość SLS może nawet pomóc w dokładnym oczyszczeniu skóry. Jeśli pamiętać o późniejszym nawilżeniu jej, nie powinno się odczuwać skutków ubocznych. Jeśli nie - przesuszenie skóry tłustej gwarantuje szybką zemstę, i już nie bardzo ważny jest zastosowany środek.
Jak każdy detergent, drażni oczy, więc stanowczo należy unikać kontaktu (i żadne "no more tears", lol).

Włosy i skóra głowy?

Unikanie szamponów z SLS jest wskazane przy problemach z łamliwością i suchością włosów, rozdwojonych końcówkach. Więc i osoby wytrwale farbujące się farbami chemicznymi nie powinny go używać. Pogorszy też problemy z łupieżem. Pomoże za to przy przetłuszczających się włosach i tych bardzo podatnych na obciążanie. Dodatkowo, idealnie sprawdza się do zmywania olejów i innych tłustych środków. Łatwo i całkowicie spłukuje się z powierzchni skóry.

Pewne grupy chcą widzieć w SLS przyczynę powstawania nowotworów i obniżania płodności, oraz poziomu estrogenów u kobiet. Prowadzone badania dowiodły jednak, że nie jest to prawdą, SLS nie ma też działania mutagennego. Skąd się wzięły takie podejrzenia? Otóż SLS było, czy jest, stosowane jako składnik środków podawanych myszom w eksperymentach z nowotworami. Wypatrzono składnik na liście... i pomylono z czymś innym. Łatwo się pomylić, gorzej naprawić, skoro już poszła plotka. Nie dajmy się zwariować ludziom, którzy nie potrafią czytać. Przykład: SLS jest stosowany laboratoryjnie przy izolacji DNA - czy byłoby to możliwe, gdyby w jakikolwiek sposób działał na nie szkodliwie? No właśnie. Byłoby to totalnym absurdem.
Chcemy toksycznego działania SLS? To musimy go zjeść. Na błony śluzowe przełyku zadziała tak, jak na oczy - drażniąco. I gwarantowane niemiłe konsekwencje ze strony żołądka.

Bać się, czy nie?

Uważać. Jeśli ma się powody, jak te wykazane powyżej. Natomiast osobom takim, jak ja - o tłustej cerze, nie polecam jednak unikania go, gdyż może pomóc.

Linki dla chcących wiedzieć więcej (po angielsku - polskie strony dysponują jedynie skróconymi, okrojonymi z ważnych informacji notkami):

Karta charakterystyki SLS
Wiki
Raport toksykologiczny
Pełny opis związku i jego właściwości
International Chemical Safety Card
Fun fact: SLS a nowotwory u zwierząt


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz